,, Każdy zasługuje na drugą szansę, ale nie ja. Czemu? to proste.. jestem słaba i nie ufna od kiedy mój były chłopak tak mnie potraktował. Kiedy mnie pobił... a do tego jeszcze mój talent ,,śpiew" To, że mam talent nie oznacza że trzeba mnie tak traktować. Czemu ja zawsze mam pod górkę? Czemu nie mogę trafić na taką osobę która będzie kochać mnie taką jaką jestem? Nie znam moich rodziców. Umarli jak miałam roczek.. tak twierdzi moja babcia. Ale czy to prawda? Gdy pytam się o nich, jacy byli.. ona patrzy na mnie złowrogo i szybko zmienia temat. Może powinnam się za to zabrać, może znajdę jakieś rzeczy, papiery cokolwiek? Ehhh to na nic.. przyłapała mnie.. i mam szlaban.. ehh boże mam 19 lat jak tak można? Jak widać ta stara kobieta może.. ehh muszę kończyć pamiętniczku moja ,,babcia" mnie woła... do później."
-Victoria schodź na dół- Słyszę kolejny raz krzyk tej kobiety.. powoli i niezdarnie wstaję z podłogi i kieruję się w stronę drzwi.. idę długim korytarzem po czym wchodzę do małej kuchni gdzie przy dużym garnku stoi babcia.. chyba mnie usłyszałam bo szybko skierowała na mnie swoje zielone tęczówki..- Co chciałaś babciu?- pytam z małą ironią..- Chciałam ci powiedzieć, że za kilka dni twój wujek zabiera cię do Londynu.. i raczej zamieszkasz tam- powiedziała bez emocji.. czasem myślę, że ona mnie nie... zaraz co?? czy ja dobrze usłyszałam.. DO LONDYNU?!!? to szaleństwo..- Jak to do Londynu? Jaki wujek? Nic nie rozumiem- moja babcia zauważyła, że moja ironia powiększa się..-ehhh.. siadaj dziecko, muszę ci coś powiedzieć.- powiedziała kobieta drżącym głosem.. powoli spojrzała na mnie i zaczęła- kochanie.. masz już 19 lat.. musisz o czymś wiedzieć, ale proszę nie przerywaj mi dobrze?- pokiwałam tylko głową- więc tak naprawdę twoi rodzice żyją.. mieszkają w Londynie.. mają syna.. bardzo znanego.. pewnie wiesz o kogo mi chodzi.. a jak nie.. to Niall Horan.. jak to się wydarzyło, że trafiłaś do mnie? więc przypadkowo cię podmieniliśmy.. on szukali cię bardzo długi czas, ale..- nie mogłam tego słuchać- JAK MOGŁAŚ MNIE TAK OKŁAMYWAĆ??!! przez 19 lat okłamywałaś mnie, że nie mam rodziców.. wiesz co?? masz rację raczej zamieszkam tam na ZAWSZE.. bo nie chcę patrzeć na twoją kłamliwą gębę.. żegnam- szybkim krokiem ruszyłam do pokoju.. łzy leciały mi ciurkiem.. zaczęłam pakować wszystkie moje rzeczy.. Niall Horan jest moim bratem? Too.. miłe.. zawsze chciałam, żeby był on nim... Gdy się spakowałam.. wzięłam mój pamiętnik i znów zaczęłam w nim pisać.. :
,, Miałam rację.. kłamała, skąd wiesz? sama mi to powiedziała.. a do tego moim bratem jest Niall Horan.. rozumiesz to?! hihihi bardzo miło.. ciekawe jaki jest. Czy mnie zna.. raczej nie.. ciekawe czy będzie chciał ze mną gadać.. raczej tak.. jestem jego siostrą... Właśnie była moja ,,babcia" mówiła, że za dwa dni mój wujek przyjedzie po mnie i zawiezie prosto do posiadłości moich rodziców gdzie będzie na mnie czekał Niall.. tsaaa jednak się martwił przez te 19 lat.. boże to jest takie miłe.. i nie rzeczywiste.. nie wiem czy mu o tym powie.. nie wiem czy mu powiem, że się tnę, że mam depresję.. naprawdę nie wiem, ale wiem jedno.. kocham go całym sercem a on mnie chociaż się jeszcze nie widzieliśmy.. okeyy ja kończę do jutra"
2 dni później
Wstałam wcześnie bo o 05:30 za pół godziny przyjedzie mój wujek.. przyszykowałam moje ubranie po czym zrobiłam sobie lekki makijaż .. spojrzałam w lustro i zrobiłam sobie fryzure.. wzięłam bagaż i poszłam do kuchni.. gdzie była ,,babcia" spojrzałam przelotnie i wzięłam jabłko.. po chwili usłyszałam jej głos- ładnie wyglądasz- powiedziała strasznie przesłodzonym głosem- dzięki- po tym jak odpowiedziałam usłyszałyśmy dzwonek podeszłam do drzwi i je otworzyłam.. zobaczyłam wysokiego bruneta pewnie to on.. mój wujek.- Jeju Victoria jak ty wyrosłaś i wypiękniałaś.. daj ten bagaż pewnie jest ciężki- wziął go i zgiął się w połowie.. oczywiście w żartach.. to już wiem, że Horanowie mają poczucie humoru.. - Cześć wujku.. jedziemy?- zapytałam szczerze się uśmiechając- Tak.. wsiadaj- otworzył mi drzwi po czym je zamkną.. włożył bagaż do bagażnika i wsiadł do samochodu.. spojrzał na mnie głupio się uśmiechają- Gotowa żeby poznać państwo Horanów?- śmiesznie klepnął się w pierś.. zaśmiałam się.. widziałam w jego oczach dumę- Oczywiście wujku..-.. po czym ruszyliśmy...
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mamy prolog.. dziś będzie 1 rozdział ;) miłego czytania- Stylesowa♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz